Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Dobrą Nowinę Boga. Mówił: Nadszedł czas, Królestwo Boga jest już blisko, nawróćcie się i wierzcie w Ewangelię.
Długo zastanawiałem się nad tym fragmentem. Miałem kilka podejść. Z tego co widzę po dacie szkicu, było to w marcu. Ale poległem.
Dlaczego Jezus wyszedł głosić dobrą nowinę dopiero, gdy Jan – Jego kuzyn – został uwięziony? Dlaczego nie zrobił tego wcześniej? Odpowiedź daje sam Jezus: bo nie nadszedł jeszcze czas. Wejść w ten fragment pomógł mi serial The Chosen. Reżyser fajnie pokazuje relację między kuzynami, i jakie emocje towarzyszyły Jezusowi odnośnie uwięzienia i później śmierci Jana. Jezus mógł złorzeczyć i przeklinać katów Jana, ale zamiast tego wybrał Miłość. Wybrał głoszenie Dobrej Nowiny. I to jest klu tego fragmentu. Nauczyciel wie co się wydarzy, wie że Jego kuzyn lada chwile umrze, ale i tak wybiera kontynuowanie jego dzieła i błogosławienie.
Jezus w tym fragmencie jest podobny do Jonasza. Z tą różnicą, że gdy Jonasz nie chciał zbawienia Niniwitów, a więc głosił im nadchodzącą karę, tak Jezus chce nawrócenia wszystkich – nawet oprawców Jana, i robi to nie przez straszenie cierpieniem, ale przez głoszenie Ewangelii – Dobrej Nowiny.
Jezus przynosi nowe. Jonasz nie potrafił się wyzbyć własnych ograniczeń: chciał podziałów, chciał zagłady ludzi, uważał, że jemu się należy Błogosławieństwo Boga. Jezus pokazuje, że jako człowiek możemy wyzbyć się tych ograniczeń: możemy budować mosty, możemy błogosławić i ratować innych ludzi, nie patrząc na urazy.

